#1 26.07.2007 22:38

[RA] Dallas

Generał

Zarejestrowany: 08.07.2007
Posty: 23

Sytuacja sceny polskiej - BF i BF II - rozważania

Klan EF, czyli Empire Fleet jest ostatnim ogniwem na polskiej scenie BF. Z moich obserwacji wynika iż klan słabo już egzystuje i jak to pisze na stronie klanowej "cierpi na sprawy kadrowe". Lecz liderzy klanu nie przejmują się zbytnio nowymi graczami i nie cieszą się z nowego nabytku, który oczywiście mógłby wskrzesić cały kręgosłup klanu. Jako na system imperialny, Vader by ich tam wszystkich zadusił na śmierć. Praktycznie niewiadomo kto jest liderem, bo naliczyłem ich 3-4, jest dużo "dywizji" np. BF, BF II, Battlefield 2142 (co uważam za błąd) i ma powstać nowa sekcja - Jedi Academy. Lecz nie wróżę tutaj przyszłości tej nowej gałęzi. Dlaczego ?, ano dlatego ponieważ jeżeli ich priorytet, czyli Battlefront jest traktowany biernie, to całkiem bezsensownie jest chwytać się nowej gałęzi tym samym nie kontrolując pozostałych sekcji klanu. Pomysł na rozwój klanu, poprzez otwarcie nowej grupy Jedi Academy, nie jest złym pomysłem. Sam osobiście traktuje to jako dobrą inicjatywą, jak najbardziej na miejscu, ale nie przy tym stanie klanu, gdzie nie ma perspektyw do BF, to co dopiero mówić o Jedi Academy. Chociażby taka nowa sekcja miałaby powstać, sadze, że nie przetrwa i będzie zaniedbywana, co w ostateczności doprowadzi do upadku tegoż projektu. Ogólnie tworzy to "gówniarstwo" - złożone z 13-15 latków, bodajże główny lider sam ma 14 lat więc też niema co się spodziewać i wymagać od całokształtu. Taki gówniarz nie weźmie wszystkich za łeb, nie dokona niezbędnych reform, nie uzdrowi tego należycie. Potrzeba skutecznych działań, aby wskrzesić magię. Pytam się dlaczego tak jest na scenie polskiej, dlaczego my musimy być gorsi, dlaczego polscy gracze nie są tak dobrze zorganizowani, sumienni i wierni w swoich postawionych założeniach. Weźmy za przykład swoich sąsiadów Niemców, przecież kraj nie większy od naszego, zbliżona liczba ludności. Dlaczego tam w lidze ESL, odbywa się 17 oficjalnych lig w BFII i jedna oficjalna liga w BF ? - dlaczego do cholery jasnej nas nie stać na coś dobrego. Bo nasi to tylko potrafią pierdolić na forum i na tym się kończy. Bo w życiu jest tak - jak ktoś pierdolił, to pierdoli i będzie pierdolił. Nic tego nie zmieni. A do wskrzeszenia sceny puste frazy niestety nie wystarczą, potrzeba konkretnego bodźca i działania. Wierzę, że nie jest to trudne, potrzeba tylko dobrych ludzi, chęci i wspólna praca, która co jestem pewien - zaowocuje osobistą satysfakcją każdego z graczy i oczywiście co za tym idzie doprowadzi do realnych sukcesów na scenie. Bezsensownym uzasadnieniem uważam twierdzenie, że jak się jest jedynym polskim klanem na scenie, to już się narzeka na brak ludzi, czy brak bitw klanowych. Niema gry, niema treningów - totalna bierna postawa, a kto powiedział, że to koniec?, nic przecież do tego nie upoważnia, świat się na polskiej scenie nie kończy. Osoby, które marudzą w podobny sposób, niech mnie pocałują mocno w dupę. Tym bardziej powinno czuć się prestiż i robić wszystko co w swojej mocy, bowiem reprezentujemy tym samym polską scenę BF. a mecze?, co za problem rozgrywać spotkania zagraniczne, z Niemcami, Francją, Hiszpanią i Anglią?

Offline

 

#2 27.07.2007 00:27

[RA] Dallas

Generał

Zarejestrowany: 08.07.2007
Posty: 23

Re: Sytuacja sceny polskiej - BF i BF II - rozważania

PYTANIA I ODPOWIEDZI:

1. Czy Klan Rebel Assault ma szansę się utrzymać, skoro na polskiej scenie poza szczątkowym EF, niema nikogo innego ?

Odp: Naturalnie, że tak. Nie ograniczajmy się tylko do polskiego obozu. To wielki zaszczyt dla nas, że będziemy reprezentować scenę polską, jako normalny funkcjonujący klan. Celem będą walki zagraniczne, z dobrze prosperującymi klanami, np. z Niemcami, Francją, Hiszpanią, czy Anglią.

2. Klan Rebel Assault wiąże się przede wszystkim z Rebelią, to znaczy, że gra Imperium (szturmowcami i tą stroną) jest zabroniona?

Odp: Ogólnie nastawiamy się na priorytet i duchowość klanu - po stronie Rebelii. Jeżeli w samej rozgrywce będzie zachodziła konieczność gry po stronie Imperium, to oczywiście gramy. Tu chodzi, o szkielet naszej formacji i obyczajowość - w jakim będzie ten klan egzystował. A gra jak gra, jeżeli klanówki są wymuszone grą po obu stronach, to oczywiście będziemy to respektować.

Offline

 

#3 27.07.2007 22:56

[RA] JangoFett

Szeregowiec

Zarejestrowany: 08.07.2007
Posty: 1

Re: Sytuacja sceny polskiej - BF i BF II - rozważania

Otóż to. Nie da rady stworzyć współpracy bez motywacji i chęci. Żeby klan dobrze się rozwijał potrzebne są właśnie te trzy elementy. Dzięki nim, klan nabiera doświadczenia i staje sie coraz lepszy w grę. Oczywiście zdarzają się przegrane, jednak dzięki nim także możemy nabrać pewnego doświadczenia.

Offline

 

#4 28.07.2007 01:41

[RA] Dallas

Generał

Zarejestrowany: 08.07.2007
Posty: 23

Re: Sytuacja sceny polskiej - BF i BF II - rozważania

Chciałbym się jeszcze zająć problematyką - wojną pomiędzy klanami. Co właściwie kryje się pod postacią tego iż, jeden klan wypowiada wojnę drugiemu? Na scenach niekiedy zachodzi takie zjawisko. Jeżeli lider, bądź rada klanu jest na tyle charyzmatyczna i kozacka, pragnie wielkiego prestiżu na scenie, wpływu i pozycji wtedy wypowiada wojnę klanowi, bądź klanom - chce się tym samym zmierzyć i zademonstrować potęgę swojej siły. Powody są najczęściej dwa - o pierwszym już wspomniałem, drugi to zatarg z innym klanem. Jeżeli stosunki między klanami są wzburzone, lub ich interesy są ze sobą sprzeczne, a jednocześnie nie dociera żadna droga dyplomatyczna, wtedy "rację" może rozwiązać taki poważny konflikt (nie mylić zwykłych klanówek z wojną. Wojna międzyklanowa wiąże się z większym, nieporównywalnym pokładem sił i "nieczystych" zamiarów). Losy, które rozwiążą bitwy klanowe, przechylą się do tego jaka strona zachowa honor i rację, a jaka będzie musiała ustąpić. Nie uważam zjawiska "wypowiedzenia wojny" za głupie, ale nie popieram takiego czynu (wtedy klanowicze prywatnie i w grze stają się zaciętymi wrogami). Sprawy w takich okolicznościach należy zawsze rozwiązywać drogą dyplomatyczną. "Wypowiedzenie wojny" - oznacza chorą desperację i agresywność, często przy niej towarzyszą szeregi błędów, a jak wiemy, kto najwięcej błędów popełnia na wojnie, ten ją przegrywa. Klan, który wypowiada wojnę, musi wziąść pod uwagę jej poważnie dalej idące konsekwencje. Porażka wiążę się z utratą respektu na scenie, morale żołnierzy po klęsce to druga sprawa. Klan musi być przygotowany wzorowo i mieć ludzi w najlepszej formie, nie może to być decyzja spontaniczna kierowana tylko uczuciami osobistymi. Jeżeli klan stosuje epitety i wywyższa się względem innego klanu - niema się tym co przejmować. Jest to element psychologiczny, należy zawsze zachować zimną krew, nie wdawać się w zbędne dyskusje, które często okazują się tylko chytrą prowokacją. Trzeba zawsze kierować się drogą inteligentnej dyplomacji.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.katowickikolejarz24.pun.pl przygotowanie przed analem cs matrix pokemony w teamie nordeus karta gry